O co chodzi w miksie utworu

You are currently viewing O co chodzi w miksie utworu

Zastanawialiście się kiedyś o co właściwie chodzi w miksowaniu utworów? Wiele razy sam wrzucałem informację, że miksuję lub miksowałem jakiś utwór i przyszła mi do głowy taka myśl, że może to być niezrozumiałe dla osób bezpośrednio niezwiązanych z branżą muzyczną. Postanowiłem napisać wpis wyjaśniający to zagadnienie. Znajdziecie też tutaj kilka autorskich muzycznych przykładów, z różnych utworów, które miksowałem. Będziecie mogli posłuchać jak brzmi chociażby perkusja “przed i po” miksie, wokal, czy też cały utwór. Dowiecie się też o kilku podstawowych narzędziach używanych do pracy z dźwiękiem. Zapraszam do lektury.

Wejdę do studia i zrobione tak?

Nagrywanie utworów zazwyczaj kojarzymy z wynajęciem studia na sesję nagraniową. Oczywiście jest to dobre skojarzenie i rzeczywiście żeby mieć gotową piosenkę musimy ją wcześniej nagrać, ale… Samo nagranie utworu to tylko połowa sukcesu. Oczywiście zarejestrowanie dobrej jakości śladów audio poszczególnych instrumentów i wokali ma ogromne znaczenie, nie mniej jednak jeśli posłuchalibyśmy takich niezmiksowanych śladów dowolnego utworu nie brzmiałyby one jak profesjonalny utwór. Nagraniu zawsze musi towarzyszyć miks. Czasami taki miks może zrobić dla nas realizator w studio (jeśli oczywiście się tym zajmuje, bo może być tylko realizatorem od nagrań), a w innych przypadkach wynajmujemy do tego osobnego człowieka. Zmiksowanie utworu nie jest domyślną usługą podczas nagrywania. Kiedy umawiamy się na sesję nagraniową musimy pamiętać, że ten czas dotyczy tylko rejestracji audio, czyli postawienia odpowiednio dobranych mikrofonów do konkretnego instrumentu w odpowiednio przygotowanym akustycznie pomieszczeniu i zarejestrowaniu śladów. Na miks zawsze dogadujemy się osobno.

  • Zarejestrowanie utworu w STUDIO to tylko połowa sukcesu

    Żeby mieć profesjonalnie brzmiące nagranie zawsze musimy poddać je procesowi miksu i masteringu

  • Miks nie jest domyślną usługą kiedy nagrywamy coś w studio

    Nagranie obejmuje proces rejestracji dźwięku. Na miks utworu zawsze trzeba umówić się osobno

Studio studiem, ale o co chodzi z tym miksem…

Wiesz już, że samo nagranie to tylko połowa sukcesu. Czym w takim razie jest miks? Jednym zdaniem jest to proces sprawiania, że utwór brzmi dobrze. Pierwszym i dość oczywistym krokiem jest dostosowanie poziomów głośności poszczególnych ścieżek dźwiękowych żeby wszystko było słyszalne i zbalansowane, aczkolwiek sama głośność to zaledwie mały procent całego miksu. Dla lepszego zobrazowania załączam nagranie zespołu B6, które miksowałem, gdzie zrobiona jest tylko edycja głośności i nic poza tym, z zestawieniem całego utworu już zmiksowanego. Posłuchajcie jaka jest różnica i przejdziemy dalej.

Na nagraniu usłyszycie refren utworu „Tysiące”, który miksowałem. Co kilka sekund włączałem i wyłączałem wszystkie efekty odpowiedzialne za miks, dzięki czemu słychać efekt PRZED i PO. Efekt przed miksem jest już po dostosowaniu poziomów głośności, żeby jeszcze bardziej uzmysłowić, że samo dostosowanie głośności to tylko mały procent całej układanki. Więcej przykładów w zakładce MIKS przed i po.

Głośność już mamy i co dalej

Myślę, że potrafisz sobie przypomnieć sytuację kiedy spacerowałeś i nagle usłyszałeś dudniącą muzykę, która narastała wraz ze zbliżającym się samochodem? W głowie może nawet pojawiła się myśl “ale basy”… I w tym momencie masz już praktyczne i codzienne zastosowanie najbardziej podstawowego narzędzia pracy każdego realizatora, czyli korektora znanego jako EQualizer. Każdy z nas ma z nim styczność korzystając chociażby z radia samochodowego lub aplikacji do słuchania muzyki, kiedy chcemy dodać więcej basu lub kiedy chcemy żeby nagranie było bardziej lub mniej jaskrawe. Korektor służy do zmniejszania lub podbijania określonych częstotliwości przez co ingerujemy także w barwę konkretnego instrumentu. Może Was teraz zaskoczę, ale to, że miksujemy ślad gitary basowej wcale nie musi oznaczać, że będziemy w niej podbijać basowe częstotliwości, tak samo jak to, że miksowanie głosu ludzkiego, nie zawsze będzie oznaczało podbijanie wysokiego pasma, odpowiadającego za wyrazistość i jaskrawość. Używając EQ będziemy się starali raczej wycinać pewne niepotrzebne lub przeszkadzające rejestry niż je dodawać, jednakże czasem użyjemy korektora także do podbijania pewnych rejestrów. Wszystko zależy od efektu jaki chcemy uzyskać i tego w jaki sposób dany instrument został nagrany.

Dla przykładu miksując głos ludzki nie potrzebujemy skrajnie basowych (niskich) dźwięków. Jest tam zazwyczaj dużo dudnienia, które jeśli usuniemy zrobi nam więcej przestrzeni chociażby na gitarę basową grającą w tych rejestrach. Analogicznie gitara basowa zazwyczaj nie potrzebuje grać w bardzo wysokich rejestrach i możemy te częstotliwości nieco ściszyć (chyba że sposób zagrania na basie determinuje to żeby brzmiał wyraźnie także w jaskrawych częstotliwościach). Pamiętajcie, że w tych kwestiach nie ma jasnych reguł i nie możemy się ich nauczyć jak tabliczki mnożenia. Decyzja zawsze powinna zapadać sugerując się własnych słuchem. To jest ten niezastąpiony czynnik ludzki, dzięki któremu decydujemy się zlecać miks konkretnym ludziom, bo po prostu podoba nam się ich styl miksowania. Jeśli przekazalibyśmy ślady zarejestrowane w studio kilku inżynierom dźwięku, dostalibyśmy kilka różnie brzmiących utworów.

  • Ustawienie głośności

    Dostosowanie poziomów głośności poszczególnych instrumentów to tylko mały procent całego miksu

  • Korekcja dźwięku (EQualizacja)

    Używając EQualizera możemy wyciąć przeszkadzające rejestry lub podbić te, których brakuje

  • Słuch na wagę złota

    Jeśli przekazalibyśmy ślady zarejestrowane w studio kilku inżynierom dźwięku, dostalibyśmy kilka różnie brzmiących utworów

Załączam krótką prezentację korektora na przykładzie utworu „Lubię pięknych ludzi”. Pokazuję w nim jak działa wycinanie i podbijanie poszczególnych częstotliwości. Polecam założyć słuchawki lub włączyć zewnętrzne głośniki żeby usłyszeć to co będzie się działo w bardzo niskich pasmach.

No dobra, i co jeszcze?

Jednym z najważniejszych narzędzi decydujących o brzmieniu utworu, a jednocześnie najtrudniejszym do opanowania jest kompresor. Może kojarzysz to słowo ze sprzętem na stacji benzynowej do pompowania opon w samochodzie? Ustawiamy określone ciśnienie jakie chcemy mieć w kołach i kompresor napompuje koła do ustalonego progu ciśnienia. Jeśli mielibyśmy za duże ciśnienie to kompresor na stacji benzynowej spuści trochę powietrza by utrzymać stały poziom. W muzyce kompresor pełni podobną funkcję tylko zamiast ciśnienia powietrza w kole trzeba podłożyć głośność danego instrumentu. W dużym uproszczeniu ma on na celu wyrównać dynamikę, czyli ściszyć za głośne momenty i zgłośnić te ciche do ustalonego przez nas poziomu threshold. Brzmi prosto prawda? Pojawia się jednak sporo komplikacji bo musimy zdecydować jak szybko kompresor ma reagować na głośniejsze/cichsze momenty (parametr attack) i jak szybko ma przestać działać kiedy poziom głośności wróci do normy (parametr release). Musimy jeszcze zdecydować jak bardzo te wszystkie zmiany mają być słyszalne i ustalić to potencjometrem ratio (im mniejsze ratio, tym delikatniejsze działanie kompresji). W każdym kompresorze znajdziemy także gain, czyli w dużym skrócie taki ostateczny poziom głośności. 

  • Wyrównanie dynamiki

    Kompresja wyrównuje dynamikę w utworze. W uproszczeniu ścisza za głośne momenty i zgłaśnia ciche

  • Kompresor ingeruje w barwę

    W zależności od rodzaju kompresora jaki użyjemy, uzyskamy inną barwę danego instrumentu lub wokalu, dlatego warto mieć kilka kompresorów o różnej charakterstyce

  • Potężnie brzmiące bębny

    Dzięki kompresji możemy uzyskać efekt potężnie brzmiącej, rockowej perkusji lub ciepłego, nasyconego wokalu

Kompresor to absolutnie konieczne narzędzie do stworzenia świetnego miksu, dlatego że oprócz wspomnianej kontroli dynamiki, kompresor ingeruje w brzmienie. W zależności od użytego rodzaju kompresora możemy zmieniać całościową barwę instrumentu lub całego utworu. To dzięki kompresji możemy sprawić, że nagrane bębny będą brzmiały rockowo i potężnie lub wręcz przeciwnie, delikatnie i bardziej smooth. Załączam ciekawy obrazek znaleziony kiedyś w sieci, wyjaśniający działanie poszczególnych elementów kompresora w dosyć humorystyczny sposób. Załączam też prezentację działania kompresora i jego ingerencji w barwę żebyście mogli lepiej zrozumieć o co chodzi z tym narzędziem.

Na załączonym filmie krótka prezentacja działania kompresji. Efekt szczególnie słyszalny na barwie wokalu oraz brzmieniu perkusji, która dzięki kompresji zyskuje potężniejsze brzmienie.

Znacząca praca już za nami. Co dalej?

Efektami, które w znaczny sposób wpływają na ostateczne brzmienie są wszelkiego rodzaju pogłosy i efekty sprawiające wrażenie przestrzeni w muzyce. Dwa najbardziej charakterystyczne efekty to REVERB – czyli pogłos, a także DELAY czyli taki efekt, który powtarza dźwięk z określonym opóźnieniem. Bardzo często mylimy ze sobą te dwa efekty nazywając wszystko pogłosem. Postaram się zwięźle wyjaśnić czym różnią się od siebie. 

Wyobraź sobie, że jesteś w ogromnej hali, na sali gimnastycznej lub w dużym kościele. Kiedy powiesz jakieś słowo, słychać je jeszcze jakiś czas po wypowiedzeniu. W zależności od wielkości pomieszczenia ten czas przez jaki będziesz słyszał swój głos, będzie dłuższy lub krótszy. Właśnie w taki sposób działa REVERB. Najpierw wybieramy rodzaj pomieszczenia, w którym się znajdujemy np: room – imitujący pogłos przeciętnego pokoju jaki mamy w domu, hall – imitujący dużą halę, i wiele innych w zależności od konkretnego efektu: arena, chamber, theater, church itd. Potem decydujemy przez jak długo chcemy słyszeć wspomniany głos po jego wypowiedzeniu i określamy ten czas w sekundach (parametr decay). 

Jest jeszcze jeden znaczący parametr pre-delay. Wyobraź sobie, że jesteś z powrotem na tej hali. Jeśli staniesz przy samej ścianie zwrócony do niej twarzą i powiesz jakieś słowo, usłyszysz swój głos natychmiast. Jeśli zwrócisz się do ściany oddalonej od Ciebie kilkanaście metrów i krzykniesz jakieś słowo, będziesz musiał krótką chwilę odczekać zanim usłyszysz pogłos. Pre-delay to ten czas potrzebny na usłyszenie dźwięku z powrotem, określamy go w milisekundach. Im będzie krótszy tym uzyskamy wrażenie, że dźwięk jest bliżej nas, jeśli ustalimy dłuższy pre-delay będziemy mieli wrażenie jakby dźwięk był jakoś dalej od nas – dalej w przestrzeni. Dzięki temu możemy stwarzać sztuczne wrażenie rozmieszczenia instrumentów w różnych miejscach na scenie.

  • Reverb dodaje "pogłos"

    Stwarza wrażenie typowego pogłosu np. na sali gimnastycznej. Powiesz słowo i słyszysz je jeszcze przez chwilę

  • Delay powtarza "usłyszany" dźwięk

    Odbija "usłyszany" dźwięk i powtarza go w określonym czasie i określonej ilości powtórzeń

Czym w takim razie jest DELAY? Masz może takie doświadczenie jak zaglądałeś do studni jako dziecko, krzyczałeś jakieś słowo, a po chwili to słowo wracało do Ciebie z powrotem tak samo wyraźne? Albo jak odbijałeś piłkę o ścianę? Tym obrazem chciałem Ci pokazać czym jest delay. Rzeczywiście jest to efekt stwarzający pewne wrażenie pogłosu, jednak działający zupełnie inaczej niż reverb. DELAY powtarza dźwięk takim jak go “usłyszy”. Jeśli powiesz “cześć” i nałożysz na swoje słowo ten efekt, usłyszysz po chwili (określanej parametrem delay) dokładnie to samo “cześć”. Mamy też drugi parametr feedback, który określa ile razy to słowo zostanie powtórzone, im większy feedback, tym więcej powtórzeń, np. mówimy “cześć”, a słyszymy “cześć..cześć..cześć..cześć..cześć…”. 

Dostrzegasz już różnicę pomiędzy reverbem? REVERB daje wrażenie typowego pogłosu np. na hali, a DELAY odbija już usłyszany dźwięk i powtarza go w określonym czasie i w określonej ilości. Dzięki tym dwóm efektom możemy sprawić, że miksowany utwór nabierze nowego życia i przestrzeni. Załączam prezentację opisanych efektów dla lepszego zrozumienia.

Utwór już gotowy?

Na tym etapie mamy już miks z dostosowanymi poziomami głośności, zrobioną korekcją i kompresją, a także dodanymi efektami przestrzennymi. Po skończonym miksie nasz utwór powinien brzmieć już bardzo dobrze. Co w takim razie możemy zrobić teraz? To zależy gdzie dany utwór ma trafić. Po miksie konieczny jest MASTERING, czyli taki proces ostatecznego ukształtowania brzmienia oraz głośności utworu pod konkretne miejsce docelowe. Mastering zawsze wykonujemy już na gotowym miksie i kształtujemy ostateczne brzmienie utworu, tak aby był dynamiczny, zbalansowany we wszystkich rejestrach, wyraźny i z odpowiednią głośnością. Mastering utworu na serwisy streamingowe (Spotify, iTunes itd.) będzie się różnił od takiego na płytę CD, czy miksu radiowego. Robiąc mastering korzystamy przede wszystkim z EQ, kompresora, limitera, a także różnych mierników, które pomogą sprawdzić nam zbalansowanie utworu, jego głośność i wiele innych elementów.

  • Mastering to proces ostatecznego ukształtowania brzmienia

    Utwór po miksie, a przed masteringiem powinien brzmieć świetnie. Mastering to takie ostateczne poprawki wpływające na dynamikę utworu, finalną głośność i jego charakter

  • Mnóstwo różnych efektów

    Podczas miksu i masteringu korzystamy także z wielu innych narzędzi. EQ, kompresor oraz efekty przestrzenne to te niezbędne. Pomocne mogą być bramka szumów, transient shaper, distortion, saturator, DeEsser

Oczywiście jest dużo więcej narzędzi, z których korzysta się podczas miksowania utworów, nie mniej jednak ten artykuł miał na celu ukazanie przede wszystkim czym jest miks oraz przedstawienie kilku głównych narzędzi. W zależności od tego z jakim instrumentem pracujemy bardzo pomocne będą także: bramka szumów, transient shaper, distortion, saturator, DeEsser i wiele innych, o których kiedyś jeszcze napiszę. Jeśli chcielibyście posłuchać więcej przykładów nagrań PRZED i PO zmiksowaniu to odsyłam na stronę MIKS || przed i po lub bezpośrednio na mój kanał YouTube, na którym udostępniam nagrania związane z tworzeniem muzyki ProdukcjaPRO.

Jeśli wpis był dla Was wartościowy, proszę zostawcie komentarz i podzielcie się swoimi wrażeniami. Będzie mi bardzo miło! Może chcielibyście zapytać o konkretne narzędzie albo podpowiedzieć co jeszcze interesuje Was w sprawach realizacji dźwięku. Dziękuję za uwagę i do usłyszenia! 🙂

Dodaj komentarz